Showing posts with label deser. Show all posts
Showing posts with label deser. Show all posts

Tuesday, 19 August 2014

Ciasto bananowe

Krótko, zwięźle i na temat. Przygotowanie zajmuje około 8 minut plus czas na pieczenie.



  • 280g mąki
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 110g masła, rozpuścić
  • 180g cukru (u mnie, jak zwykle, brązowy)
  • 2 jajka
  • 3 dojrzałe banany
  • łyżeczka aromatu waniliowego lub migdałowego

Alles zusammen do miski: banany rozgniatamy na papkę, przesiewamy mąkę i proszek, dodajemy cukier, wbijamy całe jajka, dolewamy aromat, dolewamy masło i mieszamy. Pieczemy, aż się zrobi złote (ok. 45 min.) w 180 stopniach. Tyle.


http://cdn.shopify.com/s/files/1/0032/7882/products/blerch_shirt_thumbnail_medium.png?v=1376587991


Monday, 31 March 2014

Südtirol

W dzisiejszą podróż udamy się do Włoch Austrii południowego Tyrolu, który, mimo lokalizacji, nie jest w zasadzie żadnym z wcześniej wymienionych (albo jest jednym i drugim po trochu - zależy, jak patrzeć).

Południowotyrolska kuchnia to kuchnia w istocie narciarska w takim sensie, że kalorie spalone na nartach można odzyskać - ze sporą nawiązką - bardzo szybko. Miłośników zdrowego jedzenia należy z góry poinformować, że ani nadmiar, ani szeroki wybór warzyw i owoców problemem nie będą - wyboru bowiem specjalnie nie ma. Jada się potrawy ciężkie a treściwe, popijając piwem lub grzanym winem - nie jakąś tam hipsterską zieleninę.

Ciekawym lokalnym specjałem są Südtiroler Knödel - podawane w bulionie lub solo z surówką kule, które ugniata się z czerstwego pieczywa z mlekiem, jajkami, podsmażoną cebulką i odrobiną mąki i oleju. Po wyrobieniu i uformowaniu kul gotuje się je w lekko osolonej wodzie i potem ewentualnie podsmaża. Do ciasta dodaje się najczęściej lokalną szynkę - Südtiroler Speck, ser (wtedy mamy Käse-Knödel) lub szpinak (co daje, jak się można spodziewać, Spinat-Knödel). Knödel podawane są z surówką z kapusty i/lub sałatką z ziemniaków). 


a jednak jest mikrosurówka!

Innym specjałem, przyrządzanym w mistrzowski sposób w schronisku Bella Vista niedaleko Kurzras (Maso Corto), są Rippchen, czyli żeberka. 




Na deser poleca się Apfelstrudel - najlepiej na ciepło, z sosem waniliowym. Na poniższe zdjęcie załapało się też, jak widać, tyrajmisiu tiramisu (w końcu formalnie południowy Tyrol to Włochy) oraz - w charakterze "fotobomby" - wspomniana powyżej surówka z białej kapusty w parze z sałatką ziemniaczaną. 




Jak widać, południowotyrolska kuchnia jest w pełni przygotowana na zaspokojenie apetytów odwiedzających ten region narciarzy. W tym miejscu warto zauważyć, że lokalną ludność charakteryzuje specyficzne poczucie humoru głębokie zrozumienie potrzeb turystów.





Pobyt w Kurzras zaliczono do bardzo udanych.



Tuesday, 10 April 2012

Dessert from Hell, czyli odświeżanie bloga

Dziś deser, którym niedawno uraczyła mnie Aga W. - przepis od niej.

Palce lizać to za mało powiedziane. Dzięki, Aga!



ETON MESS

Beza:
Potrzebne sa: 4 bialka, ok 150 gram cukru
Ubijamy bialka mikserem (na wolnych obrotach) na sztywno. Pozniej dodajemy cukier - po kilka lyzek na raz i mieszamy po 5 sekund.
Wazne jest by nie ubijac za dlugo bo wtedy nie bedzie wystarczajaco fluffy.
Konsystencja powinna byc bardzo aksamitna, taka jak...noo...beza :)
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 100 stopni (120-130 jak nie ma opcji 'fan') i pieczemy ok 70 minut (moj orginalny przepis mowil 45, ale to bylo za krotko).  

Krem:
Potrzebna sa: opakowanie creme fraiche (300ml - ja uzylam wersji 'low fat' ale moze byc tez zwykla, esencja waniliowa, ok 30 g cukru
Mieszamy wszystkie skladniki w misce i miksujemy az do uzyskania jednolitej konsystencji

Truskawki: 
yyy - no potrzebne sa truskawki ;) najlepiej umyte!

Podanie:
Lamiemy beze, polewany sosem, na koniec truskawki i finito! :)

Enjoy!

Sunday, 17 July 2011

Kejk



Ciasto inspirowane przepisem z fantastycznej książki z deserami, którą dostałam od Ani K. née S. :)



Składniki:
  • 190g masła
  • 190g mąki
  • skórka starta z jednej pomarańczy
  • 190g cukru
  • 3 jajka
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżka naturalnego jogurtu
  • łyżka aromatu waniliowego
  • płatki migdałów do posypania

Masło ucieramy z cukrem na gładko. Dodajemy partiami: przesianą mąkę, po jajku, proszek do pieczenia, skórkę z pomarańczy (można też wcisnąć trochę soku), aromat, jogurt. Dodajemy dowolne owoce (próbowałam też z czereśniami z puszki, to jest z jagodami). Porcja wystarcza na jedną małą, prostokątną, "bochenkową" foremkę. Posypujemy płatkami migdałów. Pieczemy w temp. ok. 175 stopni, ok. 40-50 minut. Aż się upiecze. 



Saturday, 5 February 2011

Panna cotta

Postanowiłam zacząć się rozwijać w zakresie deserów. A co. Na pierwszy ogień poszła panna cotta, czyli pyszny śmietankowo-waniliowy deser o konsystencji bardzo gęstego budyniu lub miękkiej galaretki.

Składniki:
250ml tłustej śmietanki (double cream)
250ml pełnotłustego mleka
(następnym razem zamierzam sprawdzić, czy wyjdzie w wersji light z mniej tłustymi składnikami)
łyżka esencji waniliowej (lub laska wanili)
dwie łyżeczki żelatyny
80g cukru
łyżka rumu

Żelatynę przygotowujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu (niektóre trzeba namaczać). Mleko, śmietankę i cukier zagotowujemy, aż cukier się rozpuści. Dodajemy esencję i rum, sprawdzamy, jak smakuje. Jeśli jest wystarczająco pyszne, doprowadzamy do wrzenia, zestawiamy z ognia i po chwili dodajemy żelatynę. Mieszamy, aż się rozpuści, nie pogrzewamy.

Rozlewamy do szklaneczek (z tej ilości wychodzą cztery porcje), czekamy, aż wystygnie, wstawiamy na kilka godzin do lodówki, żeby stężało.

Niebo w pysku.

Sunday, 10 October 2010

Biszkopt z bitą śmietaną...

...czyli jaki koń jest, każdy widzi.



Biszkopt nasączamy likierem pomarańczowym i sokiem z pomarańczy lub dowolnym alkoholem wedle uznania. Na wierzch wykładamy bitą śmietanę (ok. 250ml) i kwaśne owocki, np. jeżyny. Posypujemy odrobiną cukru pudru i startą skórką z pomarańczy.

Thursday, 12 August 2010

Apple crumble with vanilla custard...


...czyli jabłka z kruszonką i kremem waniliowym. Wedle zasady "jeśli wejdziesz między wrony" - bo to tutaj całkiem popularny deser. W charakterze jabłuszek można też użyć rabarbaru, ale akurat nie było.

Przepisy trochę ściągnęłam, przyznaję się bez bicia. Wyszło absolutnie przepysznie.

Na ciasto:

300g przesianej mąki
175g cukru (najlepiej brązowego)
prawie cała kostka masła w temperaturze pokojowej (zostawiamy kawałek na wysmarowanie foremki)
szczypta soli.

Mieszamy mąkę, cukier i sól w misce. Dodajemy po kawałku masła i rozcieramy tak, by powstały grudki na kruszonkę. W międzyczasie delegujemy umyślnego do obierania jabłek i krojenia w półksiężyce o grubości 0,7-1 cm. Pokrojone jabłka przesypujemy 50g cukru, łyżką mąki i szczyptą cynamonu. Wykładamy jabłka na posmarowaną foremkę, posypujemy równo kruszonką. Wstawiamy do piekarnika (180 stopni) na ok. 40 minut, aż kruszonka się porządnie zezłoci, a jabłka będą bulgotać.

Na krem:

2 żółtka
łyżka cukru
kubek mleka

laska wanilii lub spore chlapnięcie aromatu waniliowego

Mleko doprowadzamy prawie do wrzenia, ale nie gotujemy. Jeśli używamy wanilii - wrzucamy do mleka i wyjmujemy przed przelaniem do jajek. Żółtka ucieramy z cukrem na kogel-mogel. Gorące mleko przelewamy do żółtek cały czas intensywnie mieszając. Przelewamy z powrotem do rondelka i podgrzewamy kilka minut, żeby zgęstniało. Jesli nie chce gęstnieć, można przesiać do rondelka odrobinę mąki kukurydzianej - nie za dużo, bo zrobi się budyń! (mnie się zrobił :-))) Krem, czy też sos, ma być płynny.

Idę pęknąć na fotel...