Showing posts with label ciasto. Show all posts
Showing posts with label ciasto. Show all posts

Tuesday, 19 August 2014

Ciasto bananowe

Krótko, zwięźle i na temat. Przygotowanie zajmuje około 8 minut plus czas na pieczenie.



  • 280g mąki
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 110g masła, rozpuścić
  • 180g cukru (u mnie, jak zwykle, brązowy)
  • 2 jajka
  • 3 dojrzałe banany
  • łyżeczka aromatu waniliowego lub migdałowego

Alles zusammen do miski: banany rozgniatamy na papkę, przesiewamy mąkę i proszek, dodajemy cukier, wbijamy całe jajka, dolewamy aromat, dolewamy masło i mieszamy. Pieczemy, aż się zrobi złote (ok. 45 min.) w 180 stopniach. Tyle.


http://cdn.shopify.com/s/files/1/0032/7882/products/blerch_shirt_thumbnail_medium.png?v=1376587991


Thursday, 30 January 2014

Steak and ale pie

Post z cyklu: jeśli wejdziesz między wrony... Oto relacja z przygotowania tradycyjnego angielskiego steak and ale pie, czyli po ludzku czegoś w rodzaju gęstego gulaszu na piwie zapiekanego w kruchym cieście. Potrawa ta do tej pory dość skutecznie mnie odstraszała, przede wszystkim czasem przygotowania. Dziś jednak, w przypływie szaleńczej odwagi, postanowiłam stawić jej czoła. Fakt istnienia całej masy obowiązków, które powinnam była dziś wykonać, ale siłą rzeczy musiałam przełożyć na jutro, nie ma tu znaczenia. Żadnego. Nic a nic.

Do pie potrzebujemy składników następujących:





Mięso podsmażamy z czosnkiem i szalotką, dorzucamy grzyby i warzywa, chwilę razem podsmażamy i doprawiamy tymiankiem, liściem laurowym i rozmarynem (jesli ktoś lubi).


Następnie zalewamy połową butelki ale i pozwalamy się podusić pod przykryciem, aż mięso będzie miękkie. Jako że pracujemy z wołowiną, czas oczekiwania może sięgnąć z półtorej godziny. Chodzi o to, by mięsko było jak najbardziej miękkie. Resztę piwa przeznaczamy do użytku wewnętrznego, oczekując na mięsko. 




Kiedy zawartosć garnka będzie wyglądać i smakować odpowiednio zachęcająco, zagęszczamy całość odrobiną mąki kukurydzianej lub ziemniaczanej. Okrągłą foremkę smarujemy tłuszczem, wysypujemy mąką i wykładamy niesłodkim kruchym ciastem, tak by wystawało ponad brzegi. Nadzienie przekłądamy z garnka do środka. Brzegi smarujemy rozbełtanym jajkiem i zaklejamy okrągłym kawałkiem ciasta. 





Smarujemy powierzchnię resztą rozbełtanego jajka i wstawiamy do piekarnika na 40-50 minut. Aż się zezłoci.




Po wyjęciu powinno wyglądać tak.



A w trakcie konsumpcji tak:



Sunday, 17 July 2011

Kejk



Ciasto inspirowane przepisem z fantastycznej książki z deserami, którą dostałam od Ani K. née S. :)



Składniki:
  • 190g masła
  • 190g mąki
  • skórka starta z jednej pomarańczy
  • 190g cukru
  • 3 jajka
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżka naturalnego jogurtu
  • łyżka aromatu waniliowego
  • płatki migdałów do posypania

Masło ucieramy z cukrem na gładko. Dodajemy partiami: przesianą mąkę, po jajku, proszek do pieczenia, skórkę z pomarańczy (można też wcisnąć trochę soku), aromat, jogurt. Dodajemy dowolne owoce (próbowałam też z czereśniami z puszki, to jest z jagodami). Porcja wystarcza na jedną małą, prostokątną, "bochenkową" foremkę. Posypujemy płatkami migdałów. Pieczemy w temp. ok. 175 stopni, ok. 40-50 minut. Aż się upiecze. 



Monday, 25 April 2011

Wielkanoc

Post wielkanocny. Post od 'postować', a nie 'pościć'. Idea poszczenia jest mi wybitnie obca :)

Na pierwszy ogień poszedł biały barszczyk. Bialy barszczyk od żurku różni się podobno tym, że jeden jest postny, a drugi nie. Ten zdecydowanie nie jest. Problem zapomnienia o białej kiełbasie podczas wizyty w cokolwiek odległym polskim sklepie rozwiązano za pomocą dobrej jakości angielskich sausages.  


Na kolejny ogień poszła baba według tego przepisu. Wyszła całkiem nieźle, chociaż musiałam nieco zmodyfikować przepis, bo konsystencja ciasta (lejąca nader) nie pozwoliła w całości zrealizować podpunktu 3 w punkcie "Przygotowanie". Innymiż słowy, nie bawiłam się w wyrabianie na płaskiej powierzchni, tylko przełożyłam w całości do formy. Problem braku formy do pieczenia baby rozwiązano za pomocą żaroodpornego naczynia we właściwym kształcie. Zaraz po upieczeniu baba wyglądała tak:


A po pokrojeniu tak:



Ktoś widzi gdzieś zakalec? No? No? :P

Poza tym zrobiono pieczony schabik według tego przepisu i słynny mazurek orzechowy na waflach, o którym też już kiedyś pisałam. Tym razem beza wyszła bez zarzutu!




Thursday, 12 August 2010

Apple crumble with vanilla custard...


...czyli jabłka z kruszonką i kremem waniliowym. Wedle zasady "jeśli wejdziesz między wrony" - bo to tutaj całkiem popularny deser. W charakterze jabłuszek można też użyć rabarbaru, ale akurat nie było.

Przepisy trochę ściągnęłam, przyznaję się bez bicia. Wyszło absolutnie przepysznie.

Na ciasto:

300g przesianej mąki
175g cukru (najlepiej brązowego)
prawie cała kostka masła w temperaturze pokojowej (zostawiamy kawałek na wysmarowanie foremki)
szczypta soli.

Mieszamy mąkę, cukier i sól w misce. Dodajemy po kawałku masła i rozcieramy tak, by powstały grudki na kruszonkę. W międzyczasie delegujemy umyślnego do obierania jabłek i krojenia w półksiężyce o grubości 0,7-1 cm. Pokrojone jabłka przesypujemy 50g cukru, łyżką mąki i szczyptą cynamonu. Wykładamy jabłka na posmarowaną foremkę, posypujemy równo kruszonką. Wstawiamy do piekarnika (180 stopni) na ok. 40 minut, aż kruszonka się porządnie zezłoci, a jabłka będą bulgotać.

Na krem:

2 żółtka
łyżka cukru
kubek mleka

laska wanilii lub spore chlapnięcie aromatu waniliowego

Mleko doprowadzamy prawie do wrzenia, ale nie gotujemy. Jeśli używamy wanilii - wrzucamy do mleka i wyjmujemy przed przelaniem do jajek. Żółtka ucieramy z cukrem na kogel-mogel. Gorące mleko przelewamy do żółtek cały czas intensywnie mieszając. Przelewamy z powrotem do rondelka i podgrzewamy kilka minut, żeby zgęstniało. Jesli nie chce gęstnieć, można przesiać do rondelka odrobinę mąki kukurydzianej - nie za dużo, bo zrobi się budyń! (mnie się zrobił :-))) Krem, czy też sos, ma być płynny.

Idę pęknąć na fotel...